Kto to był sekretarzem Jana Pawła II? Dzisiaj nawet małe dzieci odpowiadają bez zająknięcia, że Stanisław Dziwisz. Znacznie mniej osób wie, że nasz papież miał również drugiego sekretarza. Ks. prałat Mieczysław Mokrzycki został nim w 1996 roku, zastępując na tym stanowisku odchodzącego na emeryturę 79-letniego księdza wietnamskiego Vincenta Tran Ngoc Thu.
Jak sam kiedyś wspominał: „Pewnego dnia wezwał mnie sekretarz Ojca Świętego, ks. prał. Stanisław Dziwisz i oznajmił mi, że papież życzy sobie, bym został jego drugim sekretarzem. Była to dla mnie nieoczekiwana propozycja. Za kilka dni miałem dać odpowiedź. Po skontaktowaniu się z moim arcybiskupem Marianem Jaworskim przyjąłem tę propozycję z radością, ale równocześnie z obawą, czy będę mógł ją dobrze wypełniać zgodnie z oczekiwaniami i wymaganiami Ojca Świętego".
Ks. Mokrzycki przygotowywał papieżowi do wglądu i podpisu dokumenty, akty i listy. Pomagał również w pisaniu na komputerze, a także czytał gazety. Towarzyszył Ojcu Świętemu podczas publicznych wystąpień - audiencji i oficjalnych spotkań z głowami państw oraz w pielgrzymkach. „Skromny, małomówny, życzliwy i dyskretny" - mówią o nim ci, którzy go znają. Zaraz jednak dodają: to właśnie cechy idealnego osobistego sekretarza papieża. Czterdziestopięcioletni ks. Mokrzycki urodził się w Majdanie Łukawieckim. Studiował w Przemyślu i Lublinie, a potem - jak kiedyś Wojtyła - w Rzymie, na Papieskim Uniwersytecie Św. Tomasza Angelicum, gdzie w 1996 r. obronił doktorat z teologii. Uchodzi za wielkiego miłośnika muzyki klasycznej i człowieka z dużym poczuciem humoru.